Dostosuj wydruk

Prokuratura oddaliła sprawę znieważenia prezydenta Nowaczyka

Prokuratura oddaliła sprawę znieważenia prezydenta Nowaczyka

Prokuratura Rejonowa w Nowym Mieście Lubawskim odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie przygotowania i kolportowania ulotek wyborczych, które znieważały byłego prezydenta Grzegorza Nowaczyka. Prokuratorzy stwierdzili, że czyn ten nie wyczerpuje przesłanek do wszczynania postępowania z urzędu.

- Sprawa tych ulotek powinna wchodzi w zakres zainteresowania osoby pokrzywdzonej i być przedmiotem postępowania w procesie cywilnym, jeśli ktoś poczuł się pokrzywdzony takim działaniem – dowiedzieliśmy się w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Mieście Lubawskim. – Dlatego Prokuratura wydała decyzję o odmowie wszczęcia postępowania w tej sprawie już w kwietniu 2013 r.

Przypomnijmy, że w marcu 2013 r., przed referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Elbląga i Rady Miasta Elbląga, na klatkach schodowych pojawiły się tajemnicze ulotki, które w swej treści zachęcały do udziału w referendum oraz krytykowały prezydenta Grzegorza Nowaczyka. Ulotki nie nosiły żadnego oznaczenia wydawcy oraz były kolportowane bez zgody administracji nieruchomości.

W tej sprawie do Komendy Miejskiej Policji wpłynęło również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie złożyła jedna z miejskich urzędniczek z Departamentu Komunikacji Społecznej. Przestępstwem zaś miało być znieważanie prezydenta miasta Grzegorza Nowaczyka, narażenie na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania tej funkcji oraz zamieszczenie nieprawdziwych informacji, na przykład znacznie zawyżonej kwoty wydanej przez Miasto na opracowanie logo promocyjnego oraz strategii promocji Elbląga.

Elbląscy policjanci badając sprawę, próbowali przede wszystkim znaleźć autora ulotek. W tym celu sprawdzane były wszystkie drukarnie w mieście. Jaki informował nas Jakub Sawicki z Komendy Miejskiej Policji, po zebraniu przez funkcjonariuszy wszystkich dowodów w tej sprawie, to prokuratura miała zdecydować czy nadal prowadzić śledztwo.

Do druku i kolportażu ulotek nie przyznawała się nieformalna grupa Wolny Elbląg. Pełnomocnik grupy referendalnej "Wolny Elbląg" Kazimierz Falkiewicz powiedział, że inicjatorzy referendum nie stoją za żadną z tych spraw.

- My dopiero po świętach zamierzamy oplakatować miasto i zacząć zachęcać ludzi do pójścia na głosowanie. Swoją drogą wydaje mi się śmieszne i niedorzeczne to, że policja zajmuje się tak błahą sprawą jak nieprawda w ulotkach. O mieszkaniu dla kuzynki wiceprezydenta nie chcę mówić, bo za kilka dni mam mieć analizę tej sprawy, na razie nie wiem, czy to prawdziwe zarzuty - powiedział Falkiewicz.

Elbląscy prokuratorzy oraz policjanci złożyli wnioski o wyłączenie ich z tych postępowań. Nie chcieli zarzutów o stronniczość. Prokuratura Okręgowa w Elblągu zdecydowała, że obie te sprawy będą prowadzone przez prokuraturę w Nowym Mieście Lubawski. Ta zaś w kwietniu br. odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.

Nadal więc nie wiemy, kto wydrukował te ulotki i kto je w naszym mieście kolportował.

autor: Redakcja elblag.net

Źródło:

Dodano: 2013.12.05

elblag.net © agencja reklamowa idealmedia sp. z o. o.
Redakcja: Elbląg, ul. Strażnicza 1, tel. 55 230 47 74