Dostosuj wydruk

Concordia przegrywa z Pogonią Siedlce. Czy trener zostanie w klubie?

Concordia przegrywa z Pogonią Siedlce. Czy trener zostanie w klubie?

Gdy spotyka się lider i zespół z ostatniego miejsca w lidze to rezultat mógł być łatwy do przewidzenia. Jednak w drugiej lidze poziom jest w miarę wyrównany co mogli zobaczyć kibice na Stadionie Miejskim gdzie Concordia Elbląg grała z Pogonią Siedlce, która wygrała 3-1 zostając najlepszym zespołem rundy. Mimo tego triumfu zadecydowały nie składne akcje tylko stałe fragmenty, po których goście zdobyli te bramki.

Trener Wojciech Grzyb mówił, że w przypadku kiepskiego rezultatu z Pogonią odda się do dyspozycji zarządu. I tak zrobił. Gospodarze nie grają żle, rozgrywają dobrze piłkę, ale problem w tym, że nie wykorzystują okazji bramkowych.

Od pierwszych minut trudno było powiedzieć, który zespół posiada 19 punktów więcej od rywala. Na boisku nie widać było różnicy. Strzał Adama Czerkasa w 5 minucie minął bramkę, podobne jak Radosława Bukackiego w następnej akcji. Potem Concordia zyskiwała przewagę jej akcje mogły się podobać. Pogoń miała sporo kłopotów z przedostaniem się w okolice bramki rywala, defensywa była dobrze ustawiona. W 15 minucie znakomita akcja Patryka Galeniewskiego, który minął obrońcę i wbiegł w pole karne. Strzelał przez nikogo nie atakowany jednak piłka odbiła się od słupka i przelatując wzdłuż bramki nie trafiła między słupki. Podopieczni trenera Daniela Purzyckiego wzięli się po tej sytuacji do roboty i zaatakowali. W 16 minucie Krystian Wójcik strzelił z rzutu wolnego z 30 metrów piękną bramkę, która znów pokazała, jak powiedział trener  gospodarzy , że „stały fragment to pół bramki dla rywala”.

Wówczas Concordia zaczęła bronić się na własnej połowie. W 21 minucie Jarosław Ratajczak strzelał z pola karnego, piłkę obronił Hieronim Zoch i dobitka Łukasza Zaniewskiego była niecelna. Kilka minut i dogodnej sytuacji nie wykorzystał Zaniewski.  Spotkanie w tej części toczyło się przy bramce gospodarzy. W 30 minucie Zaniewski przejął prostopadłe podanie jednak w sytuacji sam na sam nie trafił. Doskoczył potem do odbitej futbolówki, która po jego zagraniu odbiła się od poprzeczki. Trwał festiwal ataków Pogoni. W 32 minucie najbardziej wysunięty zawodnik gości Zaniewski przyjął piłkę w polu karnym i minimalnie nie trafił.

Concordia zaczęła grać solidniej po tej przewadze gości. W 41 minucie Adrian Stępień przed bramką Jacka Kozaczyńskiego strzelił niedokładnie i z kilku metrów piłka minęła słupek. Pogoń mogła zdobyć więcej bramek jednak była nieskuteczna.

W drugiej połowie znów atak Pogoni. Rzut rożny w 49 minucie, dośrodkowanie w pole karne i strzał zawodnika Pogoni broni Zoch. Piłkę przejmuje po tym zagraniu Adrian Dziubiński i zdobywa gola. Spotkanie rozstrzygnął w 56 minucie Daniel Dybiec, który odbił piłkę po dośrodkowaniu Wójcika. Concordia wykorzystała jedną z nielicznych akcji w 66 minucie gdy Tomasz Nawotka podał do Damiana Szuprytowskiego, który technicznym strzałem zmieścił piłkę przy słupku.

Concordia Elbląg – Pogoń Siedlce 1-3 (0-1)

Bramki: Damian Szuprytowski 66. – Krystian Wójcik 16., Adrian Dziubiński 49., Daniel Dybiec 56.

Concordia Elbląg: Hieronim Zoch – Damian Szuprytowski, Michał Kiełtyka, Adrian Korzeniewski, Krzysztof Niburski, Radosław Bukacki, Patryk Galeniewski (68. Mariusz Pelc), Łukasz Uszalewski, Michał Lewandowski (46. Marcin Martynowicz), Jakub Zejglić (51. Tomasz Nawotka), Radosław Stępień 

Pogoń Siedlce: Jacek Kozaczyński – Robert Kwiatkowski, Przemysław Rodak, Daniel Dybiec, Damian Guzek, Adrian Dziubiński, Krystian Wójcik, Hubert Tomalski (80. Michał Steć), Jarosław Ratajczak (59. Cezary Demianiuk), Łukasz Zaniewski, Adam Czerkas (65. Wiktor Lach)

autor: Michał Libuda

Źródło:

Dodano: 2013.11.23

elblag.net © agencja reklamowa idealmedia sp. z o. o.
Redakcja: Elbląg, ul. Strażnicza 1, tel. 55 230 47 74