Dostosuj wydruk

Wiadukt na Zatorze w reportażu TVP1

Wiadukt na Zatorze w reportażu TVP1

Sprawa bezpieczeństwa wiaduktu łączącego elbląską dzielnicę Zatorze z pozostałą częścią miasta stała się tematem reporterskiego programu telewizyjnej Jedynki „Alarm!”, wyemitowanego 25 października (czwartek) po godzinie 20.00.

Na inwestycji nie pozostawiono suchej nitki. Pozostaje pytanie, czy materiał stanowi element brudnej kampanii wyborczej, czy też coś jest na rzeczy. Jedno jest pewne. Wiadukt przeszedł obowiązkową kontrolę powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, w związku z czym w dniu 5 października bieżącego roku zostało wydane pozwolenie na użytkowanie. Pomyślnie zakończone zostały również próby obciążeniowe, przeprowadzone w drugiej połowie września. 

Osoby, które wypowiadały się na antenie TVP1, wskazywały, że budowla potencjalnie grozi zawaleniem. Pokazany został zapadnięty fragment wiaduktu na autostradzie w Genui we Włoszech. Zdjęcia obrazujące miejsce tragicznej katastrofy, która zdarzyła się 14 sierpnia bieżącego roku, odbijając się szerokim echem na całym świecie, miały prawdopodobnie na celu wprowadzenie elementu zagrożenia oraz danie do zrozumienia, że przyszłość elbląskiego wiaduktu jest niepewna.

W programie, obok mocno krytycznych uwag kobiet mieszkających nieopodal wiaduktu, zamieszczono również wypowiedź świeżo upieczonego elbląskiego radnego Piotra Opaczewskiego (Porozumienie Jarosława Gowina), który wskazywał, że prędkość oddania wiaduktu do użytkowania miała być zgodna z kalendarzem wyborczym.

Robota została wykonana niezgodnie z projektem budowlanym. Użyto materiałów niezgodnie z projektem. Jeżeli jest ryzyko katastrofy budowlanej, ruch powinien zostać wstrzymany i bardzo szybko powinna powstać komisja, która te wątpliwości rozwieje. [...] Podejrzewam, że po wyborach, jeżeli prezydentem zostanie Witold Wróblewski, ten wiadukt zostanie wyłączony z ruchu i dopiero wtedy ta kontrola, która powinna być wyknana teraz, zostanie przeprowadzona

− zasugerował prezes elbląskiego okręgu partii Porozumienie.

Jednocześnie w programie pojawiła się informacja, że powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał pozwolenie na użytkowanie wiaduktu.

Może zatem pojawić się pytanie: gdzie jest problem i kto jest winny? 

Wiceprezydent Elbląga Janusz Nowak, którego wypowiedź można było również usłyszeć w programie, dawał do zrozumienia, że wszelkie zdania, które stawiają pod znakiem zapytania bezpieczeństwo wiaduktu, są absurdalne. 

Ja nie znam żadnych doniesień osób, które miałyby kwalifikacje do tego, aby oceniać jakość tego obiektu, natomiast jakieś osoby postronne, którym wydaje się, że wiedzą jak ten obiekt został zrobiony wypowiadają się w sposób mało autorytatywny. Obiekt został zrobiony zgodnie z projektem, zgodnie ze sztuką budowlaną. Jeżeli chodzi o to, że komuś się wydaje, że ściana się odchyliła to ma rację − wydaje mu się. Żadna ściana się nie odchyliła

− wskazywał wiceprezydent Elbląga.

Program możecie państwo zobaczyć tutaj (niestety wcześniej musicie obejrzeć długi blok reklamowy): 

Alarm! 25.10.2018

 

Reportaż został wyemitowany jako drugi, zaraz po materiale opowiadającym o tajemniczej śmierci 15-latka.

 

Reportaż TVP1 nie był pierwszą medialną próbą podważenia bezpieczeństwa wiaduktu

Przypomnijmy, że zaledwie dwa dni po uroczystym otwarciu wiaduktu, 8 października 2018 r. "Gazeta Polska Codziennie” opublikowała artykuł pod znamiennym tytułem: „PSL igra ze śmiercią”, w którym padła sugestia, że oddanej do użytkowania pod presją wyborczą inwestycji grozi katastrofa budowlana. Dziennikarze opierali się na stanowisku Grzegorza Guzowskiego, inżyniera, kandydata do rady miejskiej z listy Prawa i Sprawiedliwości, który w tekście występował jako inspektor nadzoru budowlanego. W treści artykułu pojawił się m.in. następujący zarzut: "Nasuwa się wątpliwość, czy sposób prowadzenia prac budowlanych i rodzaj zastosowanych tam materiałów nie przyczyni się w krótkim czasie od dopuszczenia do użytkowania budowli do katastrofy budowlanej".

Prezydent Elbląga Witold Wróblewski nie pozostawił tego bez odpowiedzi. Rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Elblągu Joanna Urbaniak niezwłocznie wystąpiła o sprostowanie opublikowanych informacji. 

Na podstawie art. 31 a ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe wnoszę o pilne zamieszczenie sprostowania nieprawdziwych informacji, które znalazły się w artykule pt. „PSL igra ze śmiercią”, autorstwa redaktora Jacka Liziniewicza, opublikowanym w „Gazecie Polskiej codziennie” w dniu 8 października 2018 r. oraz na portalu internetowym gpcodziennie.pl. Wnoszę o opublikowanie ww. sprostowania w sposób określony przepisami wskazanej powyżej ustawy, a zatem znormalizowana czcionką, pod nagłówkiem o treści wskazanej poniżej, tłustym drukiem, z podpisem Joanna Urbaniak Rzecznik Prasowy Prezydenta Miasta Elbląg w najbliższym wydaniu gazety „Gazeta Polska codziennie” oraz na stronie internetowej gpcodziennie.pl

− w dniu 12 października napisała do redaktora naczelnego „Gazety Polskiej codziennie” Tomasza Sakiewicza.

Poniżej publikujemy pełną treść sprostowania, którego zażądał prezydent Elbląga.

W związku z opublikowaniem w dniu 8 października 2018 r. w gazecie „Gazeta Polska codziennie” oraz na portalu internetowym gpcodziennie.pl artykułu pt. „PSL igra ze śmiercią”, autorstwa redaktora Jacka Liziniewicza, wskazuję, iż zawiera on nieprawdziwe treści.

 

Nie jest prawdziwa informacja, że Grzegorz Guzowski pełnił funkcję inspektora nadzoru budowlanego przy realizacji inwestycji polegającej na budowie wiaduktu na Zatorze w Elblągu, w konsekwencji czego nie mógł on wydać jako ten organ opinii dotyczącej jej wykonania. Jako osoba postronna nie miał wstępu na teren budowy i nie uczestniczył w procesie budowlanym.

 

W związku z powyższym nieprawdą również jest, iż:

 

1. Inspektor nadzoru budowlanego alarmował o sposobie prowadzenia prac budowlanych i rodzaju zastosowanych tam materiałów budowlanych, które nasuwają wątpliwość przyczynienia się w krótkim odstępie czasu od dopuszczenia do użytkowania budowli do katastrofy budowlanej,

 

2. Inspektor nadzoru budowlanego wydał opinię, w której wymienił szereg błędów konstrukcyjno-budowlanych przy realizacji inwestycji, szczegółowo wskazanych w artykule,

 

3. Gmina Miasto Elbląg jako inwestor ma zapłacić wykonawcy ze środków publicznych za prace, które nie zostały wykonane lub zostały wykonane niezgodnie z prawem,

 

4. Inspektor nadzoru budowlanego wydał negatywną opinię w zakresie realizacji inwestycji polegającej na budowie wiaduktu na Zatorze w Elblągu, która została zignorowana przez inwestora.”

 

Prace na budowie wykonywane były przez profesjonalną firmę budowlana, a jej nadzór, w szczególności kierownik budowy, zasługuje na najwyższą ocenę. Cały proces inwestycyjny nadzorowany był przez „Inżyniera kontraktu”, który zatrudnia najwyższej klasy specjalistów, w tym inżynierów, którzy pełnili funkcję „inspektorów nadzoru budowlanego”, którzy skrupulatnie sprawdzali zarówno jakość użytych materiałów, jakość wykonywanych prac oraz zgodność z projektem budowlanym.

 

Przed odbiorem przeprowadzono próbę obciążeniową wiaduktu. Wiadukt jest w klasie A z dopuszczalnym obciążeniem 50 ton. W czasie próby wiadukt został obciążony 168 tonami. Budowa przeszła kontrolę obowiązkową Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i w dniu 5 października br. zostało wydane pozwolenia na użytkowanie nr 63/2018.

 

Wnoszę również o zmianę tytułu artykułu na portalu gpcodziennie.pl na tytuł odpowiadający faktom wskazanym w uzasadnieniu.

 

UZASADNIENIE

 

We wspomnianym artykule zawarte zostały nieprawdziwe informacje, o których mowa powyżej. Wskazać należy, że Grzegorz Guzowski nie pełnił funkcji inspektora nadzoru budowlanego przy realizacji przedmiotowej inwestycji. Nie mógł on zatem, w imieniu tego organu wydać opinii i alarmować w niej o nasuwających się wątpliwościach dotyczących sposobu prowadzenia prac budowlanych i rodzaju zastosowanych tam materiałów, które mogą przyczynić się w krótkim odstępie czasu od dopuszczenia do użytkowania budowli do katastrofy budowlanej.

 

Z tego też względu, nieprawdziwe są także informacje, że opinia inspektora nadzoru budowlanego wymienia szereg błędów konstrukcyjno-budowlanych przy realizacji inwestycji, jak również, że inwestor ma zapłacić wykonawcy ze środków publicznych za niewykonane prace lub wykonane niezgodnie z prawem. Nadto nie polega na prawdzie sformułowana w artykule informacja, iż opinia inspektora nadzoru budowlanego wskazująca na nieprawidłowości została zignorowana przez inwestora.

 

Informacje zawarte w artykule wprowadzają czytelnika w błąd. Przedmiotowa publikacja uchybia zasadom prawa prasowego i została sporządzona z naruszeniem staranności i rzetelności dziennikarskiej, bowiem autor artykułu przed publikacją materiału nie podjął nawet próby skonfrontowania tych informacji u źródła. Wobec powyższego, zgodnie z prawem prasowym wnoszę o ich sprostowanie.  

 

Biorąc pod uwagę powyższe należy stwierdzić, że sprostowanie jest zasadne i wymaga publikacji. Jednocześnie uprzejmie informuję, iż w przypadku braku zamieszczenia sprostowania w trybie przewidzianym w przepisach ustawy – Prawo Prasowe, zasadnym będzie rozważenie podjęcia stosownych kroków prawnych, w szczególności w oparciu art. 39 ust. 1 (roszczenie o opublikowanie sprostowania) powołanej ustawy.

 

Wobec powyższego, wnoszę jak na wstępie.   

 

autor: Marcin Mongiałło

Źródło:

Dodano: 2018.10.26

elblag.net © agencja reklamowa idealmedia sp. z o. o.
Redakcja: Elbląg, ul. Strażnicza 1, tel. 55 230 47 74