› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

komentowane

oceniane

Wyrywają zwierzęta z rąk śmierci: Inspektorzy elbląskiego oddziału OTOZ ANIMALS

› prezentacje ponad rok temu    5.02.2013
Joanna Siudak
komentarzy 13 ocen 65 / 97%
A A A
 fot. Konrad Kosacz

Konający z głodu pies z wrośniętym na 3 cm w kark łańcuchem, suczka ze szczeniakami porzucone w beczce na mrozie, czworonogi przywiązane do drzew w parkach, pozostawione na klatkach schodowych, pobite, skrajnie wycieńczone, wyrzucane w kartonach i reklamówkach jak śmieci. Ich los zmienił się dzięki inspektorom ds. ochrony zwierząt elbląskiego oddziału OTOZ Animals. Niemal codziennie wytaczają wojnę wobec okrutnego traktowania zwierząt. W 2012 brali udział w ponad 500 akcjach na terenie Elbląga i okolic. Odważni, zdeterminowani, silni –  stają w obronie tych, którym człowiek zgotował tragiczny los. 

 
Inspektorowie elbląskiego oddziału Otoz Animals:  Marek, Ania, Małgosia i Damian.

Prokuratura: Znęcanie się nad zwierzętami ma niską szkodliwość społeczną

2 tysiące zł grzywny i 5 tysięcy nawiązki na rzecz schroniska w Elblągu – za co? Taki wyrok padł w sprawie zamordowanego z premedytacją owczarka niemieckiego. Właściciel uderzył psa narzędziem w okolice czaszki, czego następstwem był krwotok, wstrząs mózgu i zgon. Zdjęcia stanu, w jakim odebrali psa elbląscy inspektorzy ds. ochrony zwierząt dostępne są w galerii. Z dniem 1 stycznia 2012 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt. Czy zaostrzenie przepisów odstrasza sprawców przestępstw a kary są rzeczywiście egzekwowane?

- Ustawa o ochronie zwierząt daje surowsze narzędzia do karania przestępców. Trzy lata pozbawienia wolności i 100 tysięcy złotych to najwyższy wymiar kary. Problem tkwi w prokuraturze, która umarza większość spraw lub daje grzywnę w wysokości 5 tysięcy zł w przypadku, gdy sprawca nie ukrywa, że zabił przypadkiem, tylko tłukł psa w jednym celu. Z doświadczenia wiemy, że pieniądze wypłacane są latami, a sprawcy całkowicie unikają kar – mówi Agnieszka Wierzbicka, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu.

W domu, po wszystkim możemy płakać, ale na interwencji zachowujemy zimną krew

Elbląski oddział OTOZ Animals zasila 7 doświadczonych inspektorów oraz trzy osoby, które 30 listopada 2012 br. ukończyły szkolenie zorganizowane w Centrum Organizacji Pozarządowych w Gdyni. Aby zostać inspektorem ds. ochrony zwierząt należy przejść wewnętrzny kurs w jednostce OTOZ Animals, a następnie zaliczyć egzamin ze znajomości przepisów Ustawy o Ochronie Zwierząt. 
- Nowi inspektorzy są przyuczani do zawodu podczas interwencji. Nieważne ile scenek odegralibyśmy wcześniej, na samej akcji mogą puścić nerwy i człowiek zachowuje się zupełnie inaczej. Osoby spełniające funkcję inspektora muszą mieć predyspozycje do wykonywania zawodu. Nie ma opcji żeby ktoś na akcji rozpłakał się, nawet jeśli pies jest w tragicznym stanie. Musimy myśleć. Na interwencji trzeba kierować się przede wszystkim tym by zwierzę jak najszybciej zostało uratowane, emocje odkładamy na później – mówi inspektor Agnieszka Wierzbicka. 

O tym jak wyglądają pierwsze interwencje opowiada Daria Drutel – wolontariuszka związana z elbląskim schroniskiem od roku, dziś początkujący inspektor.

- W czasie akcji, starsi inspektorzy dawali nam wskazówki. Uczyli, jak nawiązać kontakt z właścicielami, jak reagować na ich często bardzo agresywną postawę. Pewnego dnia dostaliśmy sygnał, że na jednym z osiedli pies zamknięty w mieszkaniu przeraźliwie wyje. Sprawdziliśmy to – okazało się, że pies ma ogromnego guza w okolicach brzucha. Właściciel tłumaczył nam, że pies skomle, bo zostaje sam w domu. Niestety nie była to prawda, zwierzę bardzo cierpiało od wielu miesięcy. Zaproponowaliśmy właścicielowi, że sfinansujemy leczenie, ponieważ nie było go stać. Czułam złość, zastanawiałam się, jak można doprowadzić psa do takiego stanu i patrzeć jak się męczy – mówi Daria.

Śmietnisko = jedyne rozwiązanie dla psa? STOP! Wyjść jest wiele

 - Łzy stanęły nam w oczach, kiedy ujrzeliśmy to, co w kartonie przywieźli do schroniska pracownicy wysypiska śmieci. Mały, kudłaty piesek oblepiony błotem, liśćmi, papierami, obierkami po ziemniakach i innymi śmieciami, ledwo widział zza posklejanej ropą i innym brudem, sierści. Panowie, którzy go przyprowadzili, poinformowali nas, że dostrzegli go wypadającego na stertę śmieci, kiedy na wysypisku śmieciarka opróżniała kolejny kontener -  opowiadają pracownicy schroniska.

Co można zrobić, kiedy stwierdzamy, że nie możemy mieć dalej psa? Przede wszystkim trzeba szukać nowego, bezpiecznego domu. Schronisko pomaga jak może, pracownicy szukają tymczasowych domów adopcyjnych, sterylizują psy, zapewniają specjalistyczną opiekę weterynaryjną, zakładają czipy by zwierzęta nie zgubiły się więcej. Wszystko zależy jednak od ludzi. Gdyby nie byli nieodpowiedzialni i równie podli, wiele psich i kocich tragedii nie miałoby miejsca.  Najgorsza jest ludzka bezmyślność i brak odwagi. W minioną środę (27.02.2013) do rowu w okolicach schroniska zostały podrzucone szczeniaki z psią mamą. Na dworze mróz i deszcz, karton szybko rozmókł. Suczka wyszła szukać pomocy. Na szczęście jeden z pracowników zauważył ją i ruszył na poszukiwanie szczeniąt. Psia rodzina czeka obecnie na nowych właścicieli w schronisku. 

 - Jeżeli chodzi o proces adopcji, przede wszystkim skupiamy się na wnikliwym wywiadzie. Sprawdzane są warunki, jakie mogą zapewnić przyszli właściciele. Nie pozwalamy, by pies był uwiązany na łańcuchu. 90 procent czworonogów z naszego schroniska w ubiegłym roku znalazło dom, jest to nasz wielki sukces – mówi Agnieszka Wierzbicka.

Niestety, pracownicy nie są w stanie kontrolować wszystkich rodzin zabierających zwierzęta pod swój dach. Zdarzył się przypadek, kiedy adoptowany pies uciekł od nowych właścicieli pod bramy schroniska. Co więc musiało go spotkać w nowym domu?

Jak można pomóc zwierzętom z elbląskiego schroniska?

Możesz zostać jednym z wolontariuszy. Wszystkie psy czekają z utęsknieniem na wyjście z klatek, chociaż na spacer. Możesz przyjść, przytulić, pogłaskać to tak niewiele, a powoduje merdanie ogonem i psie szczęście już gotowe. Ponadto stale potrzebna jest karma, ciepłe koce, kojce, smycze – jeśli posiadasz je w domu, są nie potrzebne lub chcesz je przeznaczyć właśnie dla tych zwierząt – nie zwlekaj, pracownicy zapraszają. Możesz zaadoptować wszystkie czworonogi – rasowe, kundle, małe duże, czekają na nowy dom. Potrzebni są również chętni do adopcji tymczasowych: wymagane – kawałek miejsca pod twoim dachem i wiele miłości. Możesz też przeznaczyć 1 % podatku na Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu. 

+ 63 głosów: 65 (97%) 2 -
Komentarze (13)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Kasia K.
ponad rok temu 13
OTOZ to wspanialam organizacja. Od 2 tygodni mam od Nich cudowna roczna Sonie. Polecam wszystkim adopcje z elblaskiego schroniska.
~ dominika
ponad rok temu ocena: 100%  12
Pies,kot czy jakiekolwiek inne zwierzę jest całkowicie uzależnione od człowieka.Nie weźmie sobie jedzenia ,nie skorzysta z toalety ,nie pójdzie do weterynarza......Ludzie a zachowują się jak bestie ...Człowiek kat,oprawca.Życzę im wszystkim aby w chwili swojej śmierci cierpieli i umierali w samotności .Nie bądźmy obojętni na krzywdę innych
~ zawiedziona
ponad rok temu 11
Nie podzielam tego zachwytu. Całkiem niedawno prosiłam o pomoc dla ciężarnej suczki i się nie doczekałam. Właściciele utopili szczeniaki po urodzeniu. Dzwoniłam, prosiłam i nic..
~ miki
ponad rok temu 10
bardzo dobry artykul.dzialajcie dalej!!!!
~ Adelll
ponad rok temu ocena: 100%  9
Świetna sprawa! pomagajmy! ;) psiakom należy się miłość!;)
~ Agata!
ponad rok temu ocena: 100%  8
Wiem, że to dla nich nie praca, to pasja!!! Podziwiam i dziękuję!!!! jesteście wspaniali!!!!
~ BeFanta
ponad rok temu ocena: 100%  7
To co się dzieje w Polsce to tragedia,że kary lub grzywny nie są odpowiednio ściągane lub realizowane. A na dodatek to ludzie są najgorszymi stworzeniami,taka to prawda...jak można tak potraktować te pieski! Za dawnych czasów oswoiliśmy je, sprawiliśmy ze muszą codziennie walczyć i żyć z naszą nowoczesna technologią(samochodami etc.) i w ten sposób jesteśmy im winni pomoc,jesteśmy ZA NIE ODPOWIEDZIALNI!! Adoptując pomagasz!!!
~ sen
ponad rok temu ocena: 100%  6
Bardzo zacny i szlachetny artykuł oby tak dalej :] kochane zwierzaczki, trzeba im pomagać!!
~ kate
ponad rok temu ocena: 100%  5
Właścicieli tak okrutnie potraktowanych zwierząt potraktowałabym w taki sam sposób. Jak można tak znęcać się nad istota, która tak samo jak ludzie odczuwa ból, chłód itp. Tacy ludzie są skrajnie nie odpowiedzialni. Po odebraniu im zwierzaka powinni mieć dożywotni zakaz posiadania jakiegokolwiek stworzenia!!!
~ xyz
ponad rok temu 4
to przykree
~ zniesmaczona
ponad rok temu ocena: 100%  3
Czytając ten artykuł uświadamiam sobie jak okrutnym stworzeniem jest człowiek. Pozbawiony wszelkich uczuć , kat , który znęca się nad słabszym, bezbronnym, niewinnym zwierzęciem. Czym kieruję się taki człowiek ? Złością , chce pokazać , że ma władze ? Prawda jest taka , że jest on zwykłym mordercą , który powinien zostać poddany surowej karze , surowszej niż przewiduje nasze polskie prawo . Wyrok w zawieszeniu lub grzywna ? co to jest ? Czują się bezkarni i będą to robić nadal. Agresja wobec zwierząt jest coraz większa . Pewnie dlatego , że kara za takie wykroczenie jest co najmniej śmieszna. Cieszy mnie jednak fakt , że są ludzie , którzy wkładają wiele starań by to zmienić . W takich przypadkach ,śmiało podpiszę się pod powiedzeniem '' Im bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzęta'' ....
~ Sarna
ponad rok temu 2
Czekaja na kochany właścicielki-pomóżcie:)
~ Talcia
ponad rok temu ocena: 100%  1
... biedne psiaki :-(
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.