› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

Warto zobaczyć: Zespół klasztorny Franciszkanów w Kadynach

› region ponad rok temu    17.01.2016
Mateusz Milanowski
komentarzy 9 ocen 2 / 100%
A A A
Warto zobaczyć: Zespół klasztorny Franciszkanów w Kadynach fot. Mateusz Milanowski

Klasztor Franciszkanów w Kadynach jednym z tych niewielu miejsc, gdzie sakralny budynek ukryty jest pośród lasu. Miejsce jest wyjątkowe nie tylko ze względu na historię, ale również atmosferę, która tam panuje.
 
Klasztor Franciszkanów znajduje się na skraju wysoczyzny, w odległości około pół kilometra od zabudowy Kadyn. Prowadzi do niego leśna droga, która większość osób przyprawi o lekką zadyszkę. Ale właśnie w tym jest cała magia, kiedy nieco zmęczeni wkraczamy w zupełnie inne miejsce, ciche, spokojne, wyizolowane od świata. Do czego wykorzystamy tę atmosferę, zależy już od nas samych...
 
Budowla powstała w latach 1682-1683 za sprawą ówczesnego właściciela Kadyn, Jana Teodora Schliebena. Ciekawostką jest, że fundacja klasztoru nastąpiła po przejściu Schliebena z protestantyzmu na katolicyzm. Pod wpływem jezuitów z Reszla, z wyznawcy luteranizmu, stał się gorliwym katolikiem, co doprowadziło do aktywnego wspierania przez niego kościoła katolickiego. Drewniany pierwotnie klasztor usytuowany został na pruskim grodzisku. Według legendy, była to dawna siedziba księżniczki Kadyny.
 
Prowizoryczna XVII-wieczna, drewniana konstrukcja zastąpiona została w latach 1745-1749 murowaną. Wzniesiona na zlecenie Warcisława Dąbskiego, ówczesnego właściciela Kadyn budowla była imponujących rozmiarów. Nowy zespół klasztorny składał się z kościoła i przylegającej do niego kaplicy loretańskiej. Obok niej stanęła w 1755 roku wieża dzwonna z zegarem. Nie zabrakło również dworku z pokojami dla gości i pielgrzymów, budynku dla nauczyciela szkoły klasztornej, jak również dziedzińca gospodarczego, stajni, stodoły i ogrodu warzywnego. 
 
Niestety historia nie oszczędziła klasztoru. Do końca XIX wieku większość zabudowań klasztornych rozebrali Prusacy, którzy realizowali politykę antykościelną. Ruinami zainteresowało się dopiero Ministerstwo Kultury i Sztuki na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Według ich koncepcji powstać tam miał dom pracy twórczej. Na szczęście tak się jednak nie stało, ze względu na brak funduszy. Rozpoczęte prace przerwano, a obiekt przekazano Kurii Biskupiej w Olsztynie, a ta następnie zakonowi O.O. Franciszkanów. Dzięki ich staraniom w 1994 roku udało się doprowadzić ocalałą część budynku klasztornego do użytku. Następnie przystąpiono do rekonstrukcji pozostałej części klasztoru. 
 
Obecnie mieści się tu Klasztor Braci Mniejszych Franciszkanów i parafia pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego. Msze święte w kościele odprawiane są w niedziele i święta o godzinie 9:00 i 11:00. W sezonie letnim dodatkowo codziennie o godzinie 18:00.
 
Do klasztoru dojdziemy pieszo, wchodząc do Rezerwatu Kadyński Las obok Dębu Jana Bażyńskiego. Dla osób, którym taki spacer sprawia trudności jest alternatywa – można przyjechać samochodem. Szutrowa droga prowadzi między terenami dawnej stadniny koni, a obecną posiadłością Kadyny Folwark Hotel & Spa. Jadąc od strony Elbląga, wjazd jest po prawej stronie, tuż za odrestaurowanym, ceglanym budynkiem stajni.

 

    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 5

    • 3
      ZADOWOLONY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      POINFORMOWANY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      SMUTNY
    • 0
      WKURZONY
    • 1
      BRAK SŁÓW
    Komentarze (9)

    Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ Cichy
    ponad rok temu 9
    Bardzo proszę, by pisząc o Kadynach, uwzględnić osobę o. Leszka Czyścieckiego, legendarnego proboszcza tego miejsca.
    ~ feeddd
    ponad rok temu 8
    Lala czy to był ten Proboszcz co chadzał boso?
    ~ mieszkaniec
    ponad rok temu 7
    tak. o niego chodzi. wielki czlowiek - nie majac nic procz habitu i sandalow odbudowal ruiny i przwrocil klasztorowi dawna swietnosc
    ~ wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    ponad rok temu 6
    "Do końca XIX wieku większość zabudowań klasztornych rozebrali Prusowie, którzy realizowali politykę antykościelną" Faktem jest , że Prusowie byli nieco antykościelni, ale w sumie trudno im się dziwić. Problem w tym, że już w XVI wieku niewielu ich zostało. Autorowi chodzi raczej o Prusaków.
    ~ Mateusz Milanowski
    ponad rok temu 5
    Prawda, sprawdziłem dokładnie i rzeczywiście poprawne określenie w tym przypadku to Prusacy. Dziękuję za uwagę :)
    ~ aaz
    ponad rok temu 4
    Panie Mateuszu, a jednak Prusacy nie Prusowie... (-; Proszę szybko poprawić i nie będzie tematu. Pozdrawiam,
    ~ Mateusz Milanowski
    ponad rok temu ocena: 0%  3
    Po utracie przez Polskę niepodległości, na skutek rozbiorów cały region został przyłączony do państwa pruskiego. Zatem, jeżeli nie mylę się, to określenie Prusowie jest raczej poprawne? Pozdrawiam i dziękuję za uwagę.
    ~ Lala
    ponad rok temu ocena: 100%  2
    Szkoda tylko,że nie zamieszczono w artykule bardzo ważnego nazwiska: pierwszego Proboszcza , który dzwignal te ruiny. Ojciec Leszek Czyściecki- pierwszy proboszcz franciszkanin, który stracił zdrowie wznosząc mury tej świątyni i całego zespołu przyklasztornego. W 1990 roku w ruinach rosły buki. To dzięki Jego niezlomnosci,uporowi i charyzmie dziś to tak wygląda!
    ~ Mateusz Milanowski
    ponad rok temu 1
    To jest na tyle ciekawa historia, że raczej podejmę ją jako osobny wątek :) Pozdrawiam
    Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
    Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.