› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

komentowane

oceniane

Nasza Czytelniczka ma duży problem. Ktoś podrzucił tony odpadów na jej działkę w okolicy Milejewa

› daj znać 23 dni temu    29.08.2019
Marcin Mongiałło
komentarzy 8 ocen 0 / 0%
A A A
Nasza Czytelniczka ma duży problem. Ktoś podrzucił tony odpadów na jej działkę w okolicy Milejewa fot. Marcin Mongiałło

Ostatnio tematy związane ze śmieciami i nielegalnymi składowiskami odpadów nie schodzą z czołówek gazet oraz programów telewizyjnych. Utylizacja odpadów kosztuje, więc grupa osób znalazła sposób na zarobienie dużych pieniędzy w nielegalny sposób, przy okazji niszcząc życie i zdrowie innych osób. W minionym tygodniu otrzymaliśmy informację o tym, że ktoś podrzucił do kilku ton odpadów na działkę w Kamienniku Wielkim (gmina Milejewo), którą dzierżawi nasza Czytelniczka. Teraz kobieta ma duży problem. Sprawa została zgłoszona na policję.

Przyszłość miała być tak piękna, a pomysł na biznes wydawał się bardzo atrakcyjny. Pani Kasia wydzierżawiła od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR-u) kilka hektarów ziemi (KOWR łączy część zadań Agencji Rynku Rolnego oraz zadania Agencji Nieruchomości Rolnych, które od 1 września 2017 roku przestały istnieć). Wszystko z myślą o założeniu na tym terenie plantacji lawendy. To romantyczny interes, który ma szanse powodzenia, o czym świadczyć może choćby tego typu plantacja istniejąca w Nowym Kawkowie (pomiędzy Morągiem a Olsztynem). Pisaliśmy na ten temat w lipcu bieżącego roku. Dzisiaj kobieta ma duży problem, bo śmieci trzeba usunąć, co wiąże się z bardzo dużymi wydatkami.

Koszty utylizacji 1 tony tego typu odpadów oszacowano wstępnie na ok. 4 tys zł. To dla pani Kasi gigantyczne pieniądze, tym bardziej zważywszy na fakt, że – jak ocenia – na posesji w Kamienniku Wielkim (nieopodal Milejewa) może znajdować się nawet do 5 ton nieczystości. Nietrudno zauważyć, że są to odpady przemysłowe, które powinny trafić do wyspecjalizowanego zakładu zajmującego się utylizacją.

Jak poinformowała nas Czytelniczka:

Otrzymałam informację od elbląskiego Zakład Utylizacji Odpadów, że nie składują odpadów tego typu, więc w grę wchodzi transport do Gdańska, a to kosztuje dodatkowe pieniądze. 

Okazało się, że temat pozostawiania śmieci na tym terenie nie jest czymś nowym, natomiast nowością jest skala zjawiska.

Ten teren już wcześniej był wykorzystywany jako obszar nielegalnego zrzutu, pozostawiania śmieci. Są tu pojedyncze stare opony, worki foliowe z zawartością, kawałki plastiku, wiadra itp.  

– powiedziała nam Czytelniczka, która dodała, że tym razem zainterweniowali sami mieszkańcy. Jeden z nich zadzwonił do KOWR-u, ten z kolei poinformował służby, które się z nią skontaktowały.

To, co zastałam na miejscu przerosło moje wszelkie oczekiwania. Moim oczom ukazała się olbrzymia sterta śmierdzących odpadów przemysłowych. Rury, beczki po oleju silnikowym, pokrycie dachowe: wszystko usmarowane olejem silnikowym i ropą naftową. Wszystko to może wskazywać na to, że sprawca jest najprawdopodobniej związany z firmą zajmująca się serwisem samochodów. Zakład jest prawdopodobnie nie mały, bo ilość wyrzuconych śmieci wskazuje że przywiezione zostały dwoma „zrzutami”. Po odpadach widać, że firma ta wymieniała dach. 

 

Naszym celem nadrzędnym jest teraz wytropienie sprawcy. Naoczny świadek widział ciężarówkę. Tego typu śmieci - ze względu na ich wielkość i gabaryty, długość - nie da się wrzucić ręcznie na ciężarówkę. Ten, kto to zrobił, najpewniej musiał mieć do dyspozycji ciężki sprzęt w postaci ciężarówki i może koparki do załadunku. Proszę osoby, które widziały ową ciężarówkę na terenie Kamiennika Wielkiego, wjeżdżającą na teren byłej „piaskowni”, o pomoc w ustaleniu sprawcy. Zdarzenie miało miejsce w terminie od 10 do 16 sierpnia 2019 roku.

 

Lokalni mieszkańcy, niestety, nie są ani pomocni, ani nie chcą mówić, pomimo iż jeden z nich, zasiadający w radzie sołeckiej, jechał za ciężarówką. Winą za całe zdarzenie obarczają mnie.

– poinformowała nas pani Kasia, której do dziś sprawa spędza sen z powiek.

Okazało się, że monitoring, który obejmuje teren sąsiadujący z gruntem dzierżawionym przez kobietę, był wyłączony. Nie dość, że kobieta jest bardzo przejęta sytuacją, to spotkała się z falą hejtu

Zderzyłam się z falą hejtu i nienawiści. W dniu, w którym otrzymałam informację o zdarzeniu, w pierwszej kolejności, bez wizji lokalnej, zgłosiłam zdarzenie na policję. Po tym pojechałam z inną osobą na miejsce, gdzie w ciągu kilku minut po naszym przyjeździe pojawiło się kilkunastu mieszkańców okolicznych bloków byłego PGR-u Romanowo. Ludzie ci zaczęli wykrzywiać obelgi pod moim adresem, a następnie zablokowali nam możliwość wyjazdu. Pojawiłam się na miejscu z przedstawicielem firmy skupującej złom, gdyż patrząc na zdjęcia z miejsca zdarzenia wydało mi się, że część odpadów to zużyte poszycie dachowe. To, czego doświadczyłam na miejscu kompletnie mnie rozbiło. Nie spodziewałam się, że zostanę w ten sposób potraktowana. 

 

Mam ambitne plany na przyszły  rok, które są związane z tą ziemią, ale po takim zdarzeniu mam poważne obawy, czy warto inwestować w teren, w którego sąsiedztwie mieszkają tak nieprzyjaźni, wręcz agresywni ludzie. Z jednej strony nie dziwię się, że lokalni mieszkańcy zareagowali nerwowo, kiedy zauważyli ciężarówkę zmierzająca do miejsca składowiska. Z drugiej jednak – ich zawężone myślenie mocno mnie przeraża, wręcz mrozi krew w żyłach. Do rozjuszonych mieszkańców okolicy nie docierały żadne argumenty. Zablokowali przejazd, tłumacząc, że położą się pod kołami, jeśli będzie taka potrzeba.

 

Po przyjeździe policji oraz po tym, kiedy funkcjonariusze potwierdzili, że złożyłam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, tłum rozszedł się. Może ci ludzie zrozumieli, że obwinili niewłaściwą osobę? Kto, będąc przy zdrowych zmysłach, sam na siebie składałby doniesienie na policję? Tli się we mnie nadzieja, że mieszka tam chociaż jeden dobry człowiek, który pomoże mi ustalić sprawcę, o co proszę i za co z góry dziękuję.

– tymi słowami Czytelniczka zrelacjonowała to, co ją niedawno spotkało, prosząc jednocześnie o pomoc. 

Najważniejszą kwestią jest obecnie ustalenie sprawcy podrzucenia odpadów.  

Sprawa ta wskazuje na potencjalne niebezpieczeństwo związane z sytuacją, w której zakupimy działkę odległą o dmiejsca naszego zamieszkania. Wiadomo przecież, że nie sposób zaglądać na nią codziennie. Kiedyś tego typu sytuacje praktycznie się nie zdarzały, dziś niestety nie należą do rzadkości. 

    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

    • 0
      ZADOWOLONY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 1
      POINFORMOWANY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      SMUTNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW
    Komentarze (8)

    Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ JJ
    21 dni temu ocena: 50%  8
    Jak to wszystko pięknie opisane przez poszkodowaną. Szkoda, że nie została nagrana jak się awanturowala, wyzywała mieszkańców którzy zareagowali na widok samochodu w miejscu składowania odpadów. Alkohol który spożywała wcale nie pomagał. Policja określiła reakcje mieszkańców za prawidłową. Niestety poszkodowana ma na chwilę obecną problem, ponieważ należy uprzatnać teren. Osoby które wiedzą coś w temacie ciężarówki powinny poczuć się do odpowiedzialności i zgłosić wszelkie informacje na policję. Natomiast mieszkańcy bloków nie są burakami nastawionym negatywnie na innych, którzy chcą działać i robić coś dobrego z pomysłem.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Lolek
    19 dni temu ocena: 60%  7
    Może nie chcą mówić skoro są wyzywani od buraków. Niech czytelniczka sobie teraz radzi sama. Karma wróciła
    ~ Karma is a ...
    22 dni temu ocena: 73%  6
    A może się komuś pani czytelniczka naraziła? Wszystkich obraża i poniża to karma wróciła
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ wieśniak
    22 dni temu ocena: 100%  5
    Nie liczyłabym na to, że do tych ludzi cokolwiek dotarło. Jak smai robią syf to nikomu nie przeszkadza ale przecież wspólny wróg jednoczy...
    ~ Anty
    23 dni temu ocena: 100%  4
    Najbardziej przeraża opisane zachowanie tej rozszczekanej tłuszczy, co bezpodstawnie oskarżyła właścicielkę. Ciekawe czy po tym, jak się dowiedzieli, że to nie on, to mieli tyle odwagi i przyzwoitości, żeby również jako tłum ją przeprosić czy raczej podkulili ogon pod siebie i udają, że nic się nie stało.
    ~ POPIS STOP
    23 dni temu ocena: 100%  3
    A tego który wydał zgodę na import do Polski odpadów np. z Niemiec powinien wisieć tydzień w miejscu publicznym na strunie.
    ~ kz
    23 dni temu ocena: 100%  2
    Totalna znieczulica w społeczeństwie , brak ogólnego potępienia przejawów arogancji i chamstwa w społeczeństwie . Dotyczy wszstkich dziedzin życia społecznego . Od wyzyskiwania w pracy , zachowania na ulicy , przestrzegania elementarnych zasad w ruchu drogowym , ochrony przyrody i innych za cichym przyzwoleniem służb powołanych do ich egzekwowania !
    ~ Kolo
    23 dni temu ocena: 73%  1
    Policja pewnie umorzy sprawę za jakiś czas, z powodu...nie wykrycia sprawcy. Jedyny sensowny pomysł to stosować monitoring. Już nie jest drogi. Wystarczy poszukać ofert agencji ochrony lub zakupic zestaw do samodzielnego montażu.
    Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
    Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.