› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

komentowane

oceniane

Krasulski znów na pierwszej stronie "Faktu". Ukradł beczkę spirytusu?

› polityka 10 miesięcy temu    11.01.2017
Grażyna Wosińska
komentarzy 12 ocen 2 / 100%
A A A
 fot. Amadeusz Żołdak

Znów na czołówce papierowego „Faktu” dziennikarz oskarża posła Leonarda Krasulskiego. Tym razem o kradzież beczki spirytusu podczas służby w Ludowym Wojsku Polskim w latach siedemdziesiątych. Gazeta powołuje się na dwóch świadków: płk L. oraz  cywila Ryszarda M. Twierdzą oni, że Krasulski został wyrzucony z wojska nie za postawę niepodległościową, a właśnie za kradzież.

 Przypomnijmy, że w artykule "Faktu" z 3 stycznia chodziło o zatajenie, według dziennikarzy, służby wojskowej w Ludowym Wojsku Polskim i to w jednostce, która pacyfikowała robotników w grudniu 1970 roku. Następnego dnia podczas konferencji prasowej poseł Leonard Krasulski nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy, tylko zapowiedział, że poda wydawców i dziennikarzy sądu za pomówienia. 

Przez nierzetelność dziennikarską zostałem postawiony w jednym rzędzie ze skazanymi prawomocnymi wyrokami karnymi członkami jednostek wojskowych, które uczestniczyły w pacyfikacji robotników

- oświadczył.

Po burzy medialnej do „Faktu” zgłosiło się dwóch mężczyzn, jeden pułkownik, który kryje się za literką L. oraz cywil Ryszard M.

 I niezależnie od siebie opowiedzieli spójną historię finału wojskowej kariery posła. – Na Krasulskiego mówiono „gaciowy”. W kompanii medycznej miał dostęp do leków i spirytusu – opowiada nam płk L. Nie ujawnia swoich personaliów, ale podpisał oświadczenie i jest gotów potwierdzić w sądzie to, co wie. Dlaczego go zdegradowano? – pytamy. – Poszło o defraudację 20-litrowej beczki spirytusu i innego mienia – mówi pułkownik.

Inny z naszych informatorów, Ryszard M. dodaje, że Krasulski został poddany werdyktowi sądu honorowego podoficerów. To była częsta praktyka zmierzająca do tego, by takie sprawy rozwiązywać wewnątrz jednostki. Dzięki temu nie było kontroli z zewnątrz, która mogłaby wykryć inne nieprawidłowości.

Telefon posła milczy, chociaż niezupełnie słyszymy komunikat:

Przepraszamy, nie możesz tym razem zostawić wiadomości, skrzynka jest zapełniona.

 

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 9

  • 4
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 5
    BRAK SŁÓW
Komentarze (12)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ EuPi
10 miesięcy temu 12
No bo on chciał upić rząd i obalic. Taki waleczny, ze musiał ukraść beczke spirytusu, no kupic było ciężko. Pamiętam jak dookoła pędzili bimber, bo lepiej było wypic herbate bez cukru, a z cukru zrobic samogon. Panie Macierewicz, kiedy nada pan medal Krasulskiemu za zasługi w obaleniu komunizmu? W końcu to mu się należy. Ma też kawał piersi do wieszania medali. Trzymam ,,ksiuki".
~ bolek
10 miesięcy temu 11
do starego wiarusa masz 100% racji. spirytus był w ciemnych butelkach lub 20 litrowych "gąsiorach" takich jak do wina.
~ ew
10 miesięcy temu ocena: 50%  10
Poseł to tchórz ! Zapadł się pod ziemię i milczy . O przepraszam....strzepuje łupież z kołnierza prezesa :D
~ szek
10 miesięcy temu ocena: 67%  9
W sprawie beczki Krasulskiego ma dzisiaj wypowiedziec sie niejaki płk Mazguła w TVN 24 godzina 17.30
~ witold
10 miesięcy temu ocena: 33%  8
Witold Zapraszam na stronę Internetową Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu List otwarty do Zarządu SM Zakrzewo
~ Felek
10 miesięcy temu ocena: 52%  7
Jak nie kijem go to pałką, to jest śmieszne.... Zajmijcie się lepiej targowica..
~ polak
10 miesięcy temu ocena: 51%  6
niemiecki Fakt brukowiec do likwidacji a redaktorków pod sad!!!!!!
~ stary wiarus
10 miesięcy temu ocena: 58%  5
z tego co wiem to spirytus był w butelkach w MPS do elektroniki ,a do celów sanitarnych był skażony i tez w butelkach w zadnych beczkach nie był .Płk. L powinien się ujawnić to będziemy mieli na niego lepsze kwity .Ten spirytus to mógł wysączyć st.lekarz J.
~ fssfdfsd
10 miesięcy temu ocena: 100%  4
Teraz już wiem za co miał sprawę... ta beczka spirytu wciąż trzymała
~ wyborca
10 miesięcy temu ocena: 84%  3
To ,,złodziej" i ,,pijak" bo każdy ,,pijak" to ,,złodziej"...cytując klasyka
~ Spacerowicz
10 miesięcy temu ocena: 48%  2
To wiarygodne ! I co teraz też będzie pan Poseł szedł w zaparte i straszył sądem? A swoją drogą ja bym rozumiał młody wiek, ułańska fantazja, namówiony przez kolegów. Trzeba by tylko uderzyć się w piersi i przeprosić a nie iść w zaparte. Ale żeby tak postąpić to trzeba mieć cywilną odwagę a tego to chyba brakuje panu Posłowi . Nadmieniam , że PIS to nie moja bajka ale szkoda mi człowieka który ani nie pomaga ani nie szkodzi w Sejmie ( cichy, bezwonny jak powietrze).
~ Adam
10 miesięcy temu ocena: 49%  1
Jeżeli to jest prawda, to kradzież spirytusu jest wg. rzecznika MON - Misiewicza "działnością niepodległościową" (wszak za to go z wojska dyscyplinarnie wyrzucono). Pogratulować PiS-owi standardów.
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.