› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A1 - KIM 03.2018

komentowane

oceniane

Elblążanin, który od 6 lat mieszka we Wrocławiu, uratował życie człowiekowi!

› bieżące 6 miesięcy temu    10.03.2018
Marcin Mongiałło
komentarzy 3 ocen 0 / 0%
A A A
 Kartikey Johri - rezydujący we Wrocławiu konsul honorowy Republiki Indii - wręczył Tomaszowi Pikusowi bilet do Indii, Kartikey Johri - rezydujący we Wrocławiu konsul honorowy Republiki Indii - wręczył Tomaszowi Pikusowi bilet do Indii, fot. Kartikey Johri (Konsul Honorowy Republiki Indii) - profil na FB

O tej sprawie stało się głośno w całej Polsce. Historia Tomasza Pikusa, który stanął w obronie młodego człowieka zaatakowanego przez trzech chuliganów na przystanku w centrum Wrocławia, zainteresowała media lokalne i ogólnopolskie. 

Wiele wskazuje na to, że Tomasz Pikus, 25-letni elblążanin, który od 6 lat mieszka i pracuje we Wrocławiu uratował życie Hindusowi i choć sam nie czuje się bohaterem, został nim już okrzyknięty nie tylko przez dziennikarzy.  

Do zdarzenia doszło wieczorem 6 stycznia w pobliżu przystanku tramwajowego na placu Dominikańskim we Wrocławiu. Po wyjściu z tramwaju Tomasz Pikus zobaczył, jak trójka pijanych chuliganów zaczepia ciemnoskórego mężczyznę. Napastnicy chcieli zrzucić studenta z Indii z chodnika, na którym jest przystanek do tunelu na pl. Dominikańskim, wprost na jadące samochody. W pewnym momencie Hindus został uderzony w twarz. Na przystanku było około 20 osób, ale zareagował tylko elblążanin. Odciągnął Hindusa na bok i skupił na sobie atak napastników, którzy go przewrócili na ziemię i zaczęli kopać. 

Tak zrelacjonował całe zdarzenie Tomasz Pikus (relacja znajduje się na oficjalnym portalu internetowym Wrocławia):

Po wyjściu z żoną z tramwaju zauważyliśmy, że jakiś mężczyzna bardzo agresywnie odnosi się do chłopaka, który stał, pisał esemesa i nic nikomu nie robił. Zaczęło się od wyzwisk, później napastnik uderzył go w twarz. Zwróciłem mu uwagę i próbowałem się z poszkodowanym odsunąć. Dostałem cios i jak mnie powalili, to napastnik i dwóch jego kolegów zaczęli mnie kopać. Dla mnie bohaterem jest moja żona, gdyby nie ona, nikt by nie zadzwonił po pomoc. Poprosiła jakiegoś mężczyznę w garniturze, by zadzwonił na policję, a ten się odwrócił i odszedł. 

Na miejsce przyjechała policja i pogotowie ratunkowe. Mężczyźni zbiegli, ale udało się ich namierzyć. Jeszcze w styczniu usłyszeli zarzuty prokuratora. Dwóm grozi do trzech, a jednemu do pięciu lat więzienia.

W wyniku pobicia Tomasz Pikus stracił słuch w prawym uchu, trafił do szpitala. Dotąd ma problem z kręgosłupem i jest pod opieką fizjoterapeuty. Poszkodowany indyjski student po wyjściu ze szpitala, w dalszym ciągu studiuje we Wrocławiu. 

Wczoraj, 9 marca, Tomasz Pikus został zaproszony na spotkanie z Kartikey'em Johrim - rezydującym we Wrocławiu konsulem honorowym Republiki Indii, który wręczył mu ufundowany w podzięce bilet lotniczy. Dzielny, młody Polak, który stanął w obronie napadniętego studenta z Indii poleci na 7 dni do Delhi! Wiadomość została entuzjastycznie przyjęta przez liczną społeczność Polaków w Indiach. Polski ambasador w Indiach Adam Burakowski zaoferował naszemu bohaterowi m. in., że zwiedzi stolicę Indii z przewodnikiem, miło spędzi czas w dyskotece, porówna smak pieczywa w polskiej piekarni. Już na lotnisku gość z Polski zostanie powitany przez przedstawicieli polskiej ambasady w Delhi. 

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 17

  • 14
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 3
    BRAK SŁÓW
Komentarze (3)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Maras
6 miesięcy temu ocena: 100%  3
Fajnie, że ktoś w Elblągu w końcu to dostrzegł. Wielkie brawa dla tego pana. Wiele osób widziało sytuację, ale nie zrobiło nic. Skąd ja to znam. Elblążanie są wszędzie. Zmusiła nas do wyjazdu sytuacja gospodarcza i polityka poprzednich włodarzy.
~ Robert Koliński
6 miesięcy temu ocena: 86%  2
Trochę trzeba było pomóc elbląskim dziennikarzom tę sprawę dostrzec, ale Razem daliśmy radę;)
~ Robert Koliński
6 miesięcy temu ocena: 90%  1
Super sprawa - gratulacje dla bohatera z Elbląga! Tak właśnie zachowuje się normalny, cywilizowany, empatyczny człowiek (nie mylić z kato-narodowcami;)
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.